Jestem Sercem Wszechświata

 

 

Miłość jest odważna, prawdomówna, cierpliwa,

ufna, łagodna, sprawiedliwa,

zgodna, pełna spokoju…

Jest Każdym z Nas…

 

 

 

Hymn o miłości …

Gdybym mówił językami ludzi i aniołów,
a miłości bym nie miał,
stałbym się miedzią dźwięczącą
lub cymbałem brzmiącym.
Gdybym posiadał dar przemawiania z natchnienia Bożego
i znał wszystkie tajemnice,
i posiadł wszelką wiedzę,
i wiarę miał taką, żebym mógł góry przenosić,
a miłości bym nie miał,
niczym jestem.
Gdybym cały swój majątek rozdał na żywienie ubogich
i własne ciało wydał na spalenie,
a miłości bym nie miał,
nic mi nie pomoże.
Miłość jest cierpliwa,
uprzejma jest.
Miłość nie zazdrości, nie przechwala się,
nie unosi się pychą,
nie zachowuje się nietaktownie,
nie szuka swego,
nie unosi się gniewem,
nie pamięta złego,
nie cieszy się z nieprawości, lecz raduje się z triumfu prawdy.
Miłość wszystko znosi,
każdemu wierzy,
każdemu ufa,
wszystko przetrzyma.
Miłość nigdy nie ustaje,
chociaż dar przemawiania z natchnienia Bożego zaniknie,
chociaż dar modlenia się w obcych językach przeminie,
chociaż wiedzy zabraknie.
Niedoskonała jest nasza wiedza,
niedoskonałe nasze przemawianie z natchnienia Bożego.
Gdy przyjdzie życie doskonałe,
niedoskonałe zniknie.
Gdy byłem dzieckiem,
mówiłem jak dziecko,
myślałem jak dziecko,
rozumowałem jak dziecko.
Gdy stałem się dojrzałym człowiekiem,
pozbyłem się cech dziecinnych.
Teraz widzimy niejasno jak w zwierciadle,
potem zobaczymy bezpośrednio – twarzą w twarz.
Teraz poznaję częściowo,
potem poznam [całkowicie],
tak jak sam jestem poznany.
Teraz ważne są trzy rzeczy:
wiara,
nadzieja,
miłość.
A z nich największa jest miłość.

(1 List Św. Pawła do Koryntian, 13,1-13)?

 

 

W piersi każdego człowieka jest miejsce gdzie przebywa i tętni życiem jego fizyczne serce. Wiemy, że tam mieszka Miłość, jako energia. Czujemy jego radosne, wesołe bicie przy kochaniu i niepokojące szmery przy zmartwieniach. Jest też centrum działania całego organizmu i łączy jego najważniejsze funkcje życiowe – oddychanie i odżywianie. Układ krwionośny (odżywczy) napędzany ruchem serca – jak perpetum mobile - rozprowadza po ciele substancje zasilające nasze siły życiowe i zbiera elementy nieprzydatne komórkom. Elementy niezbędne i nieprzydatne jednakowo przechodzą przez serce – bez żadnej oceny i wstępnego oczyszczania – „resztki” tak samo naturalnie i lekko jak pożywienie. W wymiarze materialnym i fizycznym serce zostało stworzone jako wzorzec  bezwarunkowej miłości. „Dobre” i „złe” przyjmuje do siebie, Serce nie ocenia.

Serce. Dawca sił dla ciała fizycznego. Jest też centrum mocy ciał energetycznych otaczających ciało. Serce jest centrum człowieka w wielu aspektach.  W budowie krystaliczno – informacyjnej wszechświata ma ono dokładnie tą samą funkcję. Serce jest centrum, z którego płyną informacje do ciała energetycznego człowieka, a potem na zewnątrz do Ciała Ziemi i dalej rozpościera się na cały Wszechświat. Taka jest droga informacji – nieskończona sieć przestrzenna mikro-eterycznych kryształów – co jest łącznikiem pomiędzy nimi? przepływem i ożywczym wypełnieniem przestrzeni?

Kto jest skłonny w to uwierzyć, a najlepiej poczuć, niech sobie wyobrazi swoje serce w postaci przestrzeni wypełniającej klatkę piersiową – ma ona strukturę z migoczących kryształków połączonych na wszystkie sposoby złotymi nitkami żyjącymi, tętniącymi życiem – miłością. Ta struktura rozszerza się na obszar kilku metrów dookoła ciała na nasze pole życiowe, informacyjne, naszą matrycę krystaliczną ze wszystkimi zapisami ważnymi dla naszego obecnego bycia, ze wszystkich zakątków Kosmosu. To nie koniec naszego Ja. Poza ciałami energetycznymi nasze pole rozciąga się dalej w przestrzeń nieograniczoną jako miejsce gdzie jesteśmy połączeni ze wszystkimi innymi cząstkami Istot i możemy to nazwać Wspólnym Polem Świadomości czy Duszy czy Miłości.

Czy jeśli w naszym polu jest cały wszechświat to możemy stwierdzić, że nasze serce jest jednocześnie całym Wszechświatem z centrum w naszej piersi? I że wszystko co się dzieje w Kosmosie jest w naszym sercu? Każda Istota i zdarzenie w Kosmosie jest częścią naszego serca..? :) Jaką to niesie dla nas informację i jaką odpowiedzialność? Nie chcemy mieć w sercu wojny i agresywnego sąsiada… nie chcemy mieć nawet swoich złości… Chcemy mieć same „dobre” rzeczy, czyste.  To po co są te „złe”? Po co się dzieją w naszym życiu i otoczeniu? Jak mogą być częścią nas???

Tak jak przez nasze fizyczne serce przepływają substancje skrajnie różnie przez nas oceniane, tak przepływają przez nasze życie zdarzenia, energie i osoby które my różnie postrzegamy i odczuwamy. Czasem te zdarzenia są tak mocne, że zastanawiamy się nad sensem swojego życia na Ziemi i tego co przeżywają najbliżsi. Zastanawiamy się często, czy w ogóle tu przepływa Miłość? Czy Bóg zapomniał o tej części wszechświata, o tej pięknej Niebieskiej Planecie? Jak jest możliwe to co się dzieje dookoła? I jak to możliwe, że ten cały świat znajduje się jednocześnie w przestrzeni serca każdego z nas? W przestrzeni mojego serca. W naszym logicznym myśleniu i obecnie panujących religiach-systemach nie ma na to odpowiedzi.

Istnieją jednak takie linie życia, które przypominają nam jak działa Energia Serca i jakie powoduje zmiany w przestrzeni. Jedną z nich prowadził Jezus czy Maria Magdalena i na szczęście przetrwały oryginalne zapisy ich sposobu bycia na Ziemi. Jest to czysta linia miłości pokazywana ludziom jako sposób nowego życia – w Raju już teraz. Przede wszystkim – bycie dokładnie w tej chwili, w której się jest, całym sobą, całą swoją energią, całym sercem…! Tu i Teraz działanie z Miłością. Przestraszyliśmy się tej ścieżki i dopiero po tysiącach lat dochodzimy do niej ponownie.

Czy potrafimy choć 10 min być całkowicie zanurzonym w jakimś zajęciu bez wchodzenia myślami w inne czasoprzestrzenie? Jeśli jesteśmy myślami w kilku miejscach na raz i rozmawiamy z wieloma osobami jednocześnie – czasem tysiące razy w tych samych sytuacjach – to energia naszego działania Teraz jest szczątkowa i taki jest jego skutek – cząstkowy. Wydaje nam się, że mamy mało energii i niewiele nam się udaje, ale czy my jesteśmy w tym czasie Tutaj całą swoją energią?  Z ręką na sercu – czy podczas załatwiania jakiejś ważnej sprawy byliśmy całkowicie na miejscu i w czasie dokładnie w tym zajęciu?  Czy w kilku innych miejscach gdzie są nasi bliscy i martwieniu się co będzie, jak się wydarzy inaczej niż planowaliśmy, wymarzyliśmy sobie? Nie mamy pojęcia jakie rzeczy są dla nas najlepsze i co przyniesie Obfitość. Kreowaniem przyszłości i marzeniami możemy ograniczyć  sobie drogę do najlepszych rozwiązań.  Co zasilamy swoim umysłem? Sami zaniedbujemy to co robimy, bojąc się nieustannie w myślach i biegając za każdym strachem żeby go uspokoić, zabezpieczyć – na chwilę. Zamieszanie zajmuje większość naszej energii, jest rozproszona, działa o wiele słabiej niż pełna moc puszczona dokładnie w punkt – Teraźniejszość. Dokładnie w Teraz. Spokojnie i odważnie. Wyraźnie czuć jaka to moc! I jakiej to wymaga odwagi, wytrzymałości i cierpliwości. Cały czas w Teraz.

Tu i Teraz jest Królestwo Niebieskie i cały świat Natury poza człowiekiem to wie. Ptaki co dzień śpiewają hymny pochwalne, a rośliny i zwierzęta zawsze mają Raj i wszystko czego im potrzeba. Nie myślą o jutrze nawet kiedy przydarzy się jakaś katastrofa. Nie gromadzą muszek, wojska, piórek na zimę, nie pamiętają wczorajszego dnia. Są całkowicie zajęte tym co robią dokładnie w danej chwili. Przepływa przez nie Życie. Przepływa przez nie całe Miłość.

Dostaliśmy wolność myślenia i wyboru pomiędzy drogą miłości a zgadzaniu się na minimalne, niewolnicze warunki stabilności życiowej. Zawsze mamy ten wybór i wiemy o tym. Jak często zdradzamy, opuszczamy swoje serce, odczucia, marzenia za ciut lepsze warunki i aprobatę otoczenia…? Przestrasza nas brak poczucia bezpieczeństwa i stabilizacji w materii, zabezpieczenia na koncie, choć wiemy, że nie ma tego bezpieczeństwa tak naprawdę zagwarantowanego. Życie w takim systemie to rodzaj procesu, w którym przychodzą do nas bardzo ważne informacje. One są drogowskazami do powrotu na ścieżkę Miłości, za którą wszyscy tęsknimy. Która jest naszą Mocą i Radością Życia.

Informacje te wyglądają różnie – czasem jest to Anioł we śnie, który podpowie nam co zrobić. Ale najczęściej to ludzie i zdarzenia – Ziemskie Anioły, które przychodzą pokazać nam uśpione miejsca naszego serca. Jeśli jest to osoba, która nas mocno zrani, to daje nam sygnał, że wiele razy dopuściliśmy się zaniedbania dokładnie w takim zdarzeniu i to jest czas aby poprzez ten otwarty kanał informacji wchłonąć wszystkie swoje zranione cząstki, porzucone we wszystkich liniach czasoprzestrzennych. Może być ich w tym temacie miliony – tak jak przechodząc swoją ścieżkę miliony razy  ze strachu zaniedbaliśmy swoje serce.

Żeby przeprowadzić-zainicjować taki proces przywoływania i wchłaniania elementów swojego serca wystarczy spokojne miejsce i medytacja z taką intencją. Powinno się w myślach albo głośno zaprosić je do siebie. Proces taki jest to bardzo silne naładowanie swojego pola serca własną odzyskaną energią z całego Wszechświata, tak jakby w miejsca wolne wskakiwały puzzle i dawały pełny obraz energii naszej Istoty. Jednocześnie podobnie uwalniamy ze swojego pola te wszystkie cząstki, które mogą należeć do innych serc.

Uwalnianie cząstek innych istot ze swojego pola to bardzo ważne energetycznie zadanie – są to zwykle kawałki, które wzięliśmy na/do siebie, żeby komuś pomóc. Mamy tu doskonałą podpowiedź naszego świętego języka w wyrazie „pomoc” – ktoś przychodzi do nas PO MOC, po swoją moc i siłę, potrzebuje tylko wskazówki – a właściwie najlepiej odpowiedzi, że sam sobie poradzi doskonale i ma w tym nasze wielkie wsparcie – i aż tyle możemy dla niego zrobić! Każda Istota ma wielką Moc i ma obowiązek się nią posługiwać i radzić sobie ze swoimi sprawami. Jeśli przychodzi po pomoc to nie robimy nic za nią, tylko dajemy informację z naszego serca jak to widzimy – jej mądrości pozostawiając końcową decyzję i wykonanie. Jeśli robimy coś za kogoś albo dajemy mu radę idealną, jedyną możliwą to często odbieramy mu jego moc, czuje się głupszy, słabszy i mniejszy energetycznie.

Możemy zgodzić się na wzajemną pomoc poprzez wymianę i wtedy moc przepływa w obie strony. Wszyscy mamy identyczny zasób energii serca – cały Wszechświat i tam poszukujmy swojej mocy – w odszukiwaniu swoich kawałków energii i dołączaniu ich do Swojej przestrzeni serca tu na Ziemi. Nie szukajmy pomocy u innych ludzi ale u siebie samych – w swoim wnętrzu lub sprawiedliwie wymieniajmy się pomocą (swoją Mocą) ze światem.

Życie z pełnym sercem, tu i teraz daje poczucie Raju niezależnie od spełnionych warunkówJ Nagle nie musimy już czekać na lepsze czasy bo już są, w nas samych, nie musimy zbawiać świata bo wiemy, że on ma swoją Moc i sobie doskonale poradzi, nie musimy jechać gdzieś żeby czuć szczęście, mamy czas dla siebie i najbliższych – na wspólną radość i życie. Wtedy – w radości i spełnieniu wnętrza – przychodzi naturalna obfitość materii i ludzi. Tyle, ile wystarcza na wszystko – żadnych nadwyżek, zapasów „na czarną godzinę”J Nagle okazuje się, że mamy też oczekiwane przedtem dary jasnowidzenia czy widzenia energii i jest to całkiem naturalne w tym stanie. Ale też jest wykorzystywane naturalnie – wtedy, kiedy jest to potrzebne, bez euforii posiadania czegoś czego inni nie mają… – raczej tak jak używamy nóg do chodzenia i rąk do dotykania. Serca do kochania.

Comments are closed.