Listopadowe zakończenia

*

Wszyscy czujemy, że czas jest wyjątkowy.

Jesień 2016.

*

Dla nas to – Polska i jej okolice klimatyczne.

 

Pewnie jest to wyjątkowy czas z bardzo wielu powodów

– o części z nich wiemy, o większości pewnie jeszcze nie…

*

 

IMG_4557

*

Tym bardziej dociera z przestrzeni wiadomość o pilnym i nadzwyczajnym przygotowaniu do czasu zimowego – jako niezmiernie priorytetowej rzeczy w naszym obecnym życiu, w naszym planowaniu najbliższych działań.
*

To przygotowanie ma dwa kierunki – jest zintegrowane z kierunkiem wibracji Natury Ziemi na tym terenie, na którym mieszkamy oraz całkowicie indywidualnym kierunkiem działania każdego z nas.

*

Jesień to bardzo szczególny czas  dla nas w Naturze.

 

W miastach obserwujemy znikające życie w roślinach, przygotowujemy ciepłe ubrania i nastawiamy się na spotkania z chłodem, mrozem, wiatrami. Szkoda nam odchodzącego ciepła, zamyślamy się nad przemijaniem. Patrzymy na ludzi porządkujących suche części kwietników i liście pod drzewami.

 

W ogrodach zbieramy owoce, cieszymy się nimi, przechowujemy je – by były jak najdłużej i nasycamy nimi. Jednocześnie porządkujemy te części natury, które ulegają obumarciu i naturalnie kończą swój cykl – nadziemne części warzyw, kwiatów i bylin. Zioła maja tu u nas najdłuższe cykle i nie dają się pierwszym przymrozkom – stoją dumnie, nienaruszone i ukazują nam swoją siłę przetrwania – PRZEKAZUJĄ ją nam.

*

Rośliny rozpoczynają cykl gromadzenia soków i energii pod ziemią, obumierają ponad ziemią i zanurzają się w jej wnętrzu, pod jej opiekę. Zasypiają lub zwalniają metabolizm, podobnie jak zwierzęta. Oddają się odpoczynkowi i uruchamiają naturalne sposoby na radzenie sobie z mniejsza ilością światła i niską temperaturą. Więcej jest w nich bezruchu i zatrzymania niż aktywności.

 

Te prace zewnętrzne jesieni możemy odnieść do swojego życia, ciała, emocji. Jest to czas zagłębiania się w swoje wnętrze, rozmyślania, rozważania swojego punktu w życiu, kumulowania energii w nasz wewnętrzny wszechświat.

*

Jak chcemy spędzić czas jesieni i zimy?

Czy mamy tego świadomość?

Świadomość tego, że jest to inny czas niż wiosna i lato?

Czy mamy jakiś plan i decyzję na jego realizację?

Jak przygotować ciało do zimy?

Teraz jest najlepsza do tego okazja.

Czy wiemy jakimi częściami ciała mamy się zająć szczególnie?

*

Może doleczyć jakąś chorobę, może wzmocnić działanie jakiegoś narządu wewnętrznego czy całego układu? Większość z tych rzeczy zwykle czujemy. Najlepiej jak posłuchamy głosu intuicji i zmysłów i wprowadzimy do diety potrzebne nam substancje. Najlepiej roślinne.

 

Może soki, zioła? Nagrzewanie lampami? Zabiegi regeneracyjne?
Może w zabieganiu i rozkojarzeniu poradzimy się kogoś, do kogo mamy zaufanie?

 

Równocześnie z podjęciem decyzji o zadbaniu o sferę fizyczną pojawią się połączone z nią emocje i niezałatwione sprawy do zakończenia – świeże oraz te z dawnych czasów. Będą przychodzić same, we właściwej kolejności i natężeniu.

Jak tylko się pojawią w naszej głowie – zobaczmy co z nimi zrobić. Czasem wystarczy jeden telefon, czasem wizyta, czasem zajęcie się czymś w rozłożeniu na kilka razy, czasem tylko decyzja.

Czasem nie ma już możliwości kontaktu z osoba żywą – zapalamy wtedy świeczkę i rozmawiamy z jej sercem energetycznym poprzez nasze serce.  Na tej linii można oddać cały wzięty na siebie nie swój „bagaż” i przyjąć na powrót aspekty siebie, które oddaliśmy komuś (ze strachu, poczucia winy czy mniejszej wartości).

*

Najważniejsza jest DECYZJA podjęta o zakończeniu i pierwszy krok!

Energia i materia puszczona wtedy w ruch daje nam pole pełne informacji do kolejnych kroków i wir zasilający do działania. W czas jesieni jest to zasilane i  wspierane energią Roślin i Zwierząt – całej natury, kończącej swój kolejny etap życia.

*
Zdjęcie1907

Jest to czas na zadbanie również o swoje otoczenie – „ogacenie chałupy”.

Na pewno mamy jakieś zakątki z chaosem, odłożone na później i zapomniane.

Po kolei, spokojnie i z cierpliwością nadajmy przestrzeni nowe – nasze aktualne kształty i kolory, jak przystało na opiekuna swojego miejsca. W zabieganiu trudno znaleźć na to „wolny czas”, ale jeśli zaczniemy od zaraz, od małej rzeczy, to potoczy się to samo.

Codziennie mały kawałek, już teraz mały kawałek.

Prace te zawsze działają synchronicznie – myśli, słowa, działania powodują dalsze poruszenie w przestrzeni i w konsekwencji zmiany na wielu poziomach.

 

*

Warto zwrócić uwagę na podreperowanie sposobu myślenia i oceniania siebie, na humor i odwracanie uwagi od zdarzeń rozbijających naszą harmonię.

Mamy wielką odpowiedzialność bycia w stanie harmonii. To w jakim stanie jesteśmy – tak działamy na przestrzeń,  a nawet ją wytwarzamy! Jesteśmy stwórcami przestrzeni i ona powstaje z nas takich jacy jesteśmy – spokój i humor są tu najważniejsze, bo nasz umysł zawsze wynajdzie jakąś niedoskonałość do „poprawy”.

 

Nie poprawiajmy w nas niczego – doprowadzajmy nasze ciało, emocje, myśli
i działania do lekkości, wesołości i spokojnej akceptacji wszystkiego co robimy. Ufajmy sobie w głębi serca i wszystkiemu – co robimy, mówimy i czujemy.

Po coś to jest. Po coś ważnego.

Pokazuje nam się zawsze następny krok. Nawet jeśli ten odstani został oceniony na „niedobry” – nie zwracamy na to uwagi i robimy kolejny – zawsze tak, jak czujemy. Wymaga to dużo odwagi na początku. Zaufania do siebie nie do umysłu. Umysł jest wykonawcą naszego serca, a nie odwrotnie.

Większość naszych serc jest zastraszona i zniewolona przez nasze własne myślenie.

Zaufanie – do swojej mądrości ponad wszystko i wszystkich Mistrzów.

 

Rozluźniamy się. Robimy dla ciała, myśli, emocji i działań – dobre pole. Działając tak w tej chwili „leczy się” wszystko co dotyczy naszej „przeszłości” oraz samo ustawia wszystko co dotyczy naszej „przyszłości”.

 

TERAZ istnieje to wszystko ze wszystkich czasów – więc dbajmy o to nasze TERAZ z całą mocą, całym sercem.

 

To stara wiedza i bardzo prosta. Dlatego działa najszybciej.

 

Puszczają wszelkie „choroby”, „zatory”, „implanty” i na bieżąco wytwarzane „propozycje” oddawania energii – poza swój układ i struktury.

 

Najważniejsze jest podjęcie decyzji i dobre nastawienie. Dobre nastawienie do swojego dobrego życia i swojej mądrości. Spokojnie, powoli i tak jak się pokazuje na co dzień wprowadzamy nasz dobrostan do działania.

 

Cierpliwie i z dobrocią stawajmy się dla siebie coraz bardziej dbający.

Na jakikolwiek sposób. Cokolwiek zrobimy, możemy to zaraz poprawić.

 

Jeśli ktoś potrzebuje w tej chwili zadbania o pieniądze – niech robi wszystko, żeby je mieć – na wszystkich płaszczyznach jakie mu przychodzą do głowy, po kolei w ciągu dnia, niech wdraża nowe działania.

 

Jeśli ktoś potrzebuje zdrowia – niech łapie z przestrzeni informacje, znaki, podpowiedzi i dokładnie wg swojej intuicji je łączy i stosuje.

Jeśli ktoś potrzebuje być „doskonały” – piękny, zdrowy, bogaty i szczęśliwy – niech łapie informacje z przestrzeni i je od razu wciela w czyn – to duże wyzwanie

i niech za tym idzie pełne zaufanie do siebie i pełny pęd. Niech z chwili na chwilę się taki czuje i taki stwarza.

Każdy rodzaj działania i informacji sprawdzamy i wcielamy.

 

Można się tez zastanowić czy ciągłe dążenie do doskonałości i ciągle do „czegoś” nie jest jakąś naszą „piękną” pułapką umysłu.

 

Może większość mamy i wystarczy tylko kilka drobiazgów w zasięgu ręki?

 

Wszystko zależy od danej chwili życia i indywidualnego kierunku każdego z nas.

 

Szczerze ze sobą porozmawiajmy – można spisać to na kartce, napisać do siebie list, codziennie dać sobie chwilę na przemyślenie…

 

Oddychamy spokojnie i klarownie patrzymy na informacje z otoczenia, odważnie i stanowczo ufamy sobie i swojemu działaniu.

This entry was posted in Artykuły. Bookmark the permalink.

Comments are closed.